Muzyka z wnętrza ziemi

Jeśli badania o wpływie muzyki na szybszy wzrost roślin będą pozytywne, prawdopodobnie firmy produkujące głośniki zewnętrze przeżyją prawdziwe oblężenie ze strony rolników lub działkowców. Już teraz można znaleźć w sklepach głośniki charakteryzujące się odpornością na wysokie temperatury, idealne do pomieszczeń o dużej wilgotności typu łazienka czy sauna. Nie jest już zaskoczeniem, że na rynku są dostępne głośniki odporne na warunki atmosferyczne takie jak deszcz, wiatr czy upał. Takie urządzenia można pomalować, żeby nie rzucały się w oczy i dawały tylko przyjemne tło muzyczne. Można je zamontować na ścianie budynku lub pod sufitem. Ostatnio nawet natknąłem się na głośniki ogrodowe, ale… wkopane w ziemię.

Niesamowite wrażenie, gdy wysiadając z samochodu na parkingu przy salonie INLOGIC, wita Cię dźwięk. Szukasz miejsca, z którego dobiega muzyka, ale w zamian widzisz tylko trawę, drzewa i kwiaty. Podchodzisz bliżej i zauważasz dwa zielone, okrągłe urządzenia w kształcie grzybków, z których wydobywa się akurat Twoja ulubiona piosenka.

Sprawdziłem, że są to głośniki ogrodowe Bose FreeSpace 51. Dźwięk rozchodzący się w promieniu 360 stopni zapewnia największy obszar odsłuchu. Najlepsze jest w nich to, że instalacja jest możliwa zarówno w ziemi jak i na powierzchni, a także na tarasie czy patio. Są odporne na śnieg, światło słoneczne, deszcz, lód i mgłę solną. Ich zielony kolor sprawia, że są niewidoczne na pierwszy rzut oka. Po zamontowaniu ich w trawie, wtapiają się w tło.

Mogą być również atrakcją dla dzieci. Okazuje się, że w Żelazowej Woli w ogrodzie przy muzeum Chopina jest zainstalowanych około 100 takich "grzybków". Zadaniem dla najmłodszych jest odnajdywanie głośników, poukrywanych pod krzakami, drzewami, kamieniami i w ziemi.

Rozwiązanie z Bose FreeSpace 51 szczerze polecam wszystkim, którzy dużo czasu spędzają w ogrodzie, kochają muzykę i chcą się nią otaczać, ale nie mają miejsca na ścianie, żeby je zamontować lub nie chcą szpecić elewacji głośnikami zewnętrznymi.